Takenoko – recenzja gry rodzinnej na wyższym poziomie słodkości

W swojej kolekcji posiadam gry wyglądające przeciętnie oraz te śliczne. Wśród nich wybija się jednak jedna pozycja. Takenoko jest grą tak słodką, że można dostać cukrzycy już od patrzenia na pudełko. Podniesienie wieka to zaś prawdziwe uderzenie uroku. Większość osób po pierwszym rzucie oka uzna, że jest to pozycja dla 8-letnich dziewczynek kolekcjonujących jednorożce i żyjące w różowej bańce. Takenoko jest dowodem na to, że pierwsze wrażenie nie zawsze jest słuszne.Zacznijmy jednak od początku. Takenoko zabiera nas do Imperium Japońskiego, którego cesarz otrzymuje w prezencie słodką do granic możliwości pandę. Zwierzęciu trzeba zorganizować miejsce do zamieszkania, czym ma się zająć cesarski ogrodnik. W tym miejscu wkracza gracz i rozpoczyna taktyczną walkę o bambusy. Tak, Takenoko ma fabułę przedstawioną za pomocą krótkiego komiksu, a sama mechanika przemawia nie tylko do najmłodszych.Nie da się ukryć, że mamy do czynienia z grą dla rodzin i osób mających mniejsze doświadczenie z ciężkimi tytułami. Mimo…

Czytaj dalejTakenoko – recenzja gry rodzinnej na wyższym poziomie słodkości

Planszówki online w czasie pandemii, czyli jak sobie poradziliśmy z izolacją

W czasach pandemii koronawirusa spotkania ze znajomymi są mocno utrudnione. To oznacza między innymi brak możliwości pogrania w planszówki w większym gronie. Jak to mówią potrzeba matką wynalazków, więc zdradzę Wam mój sposób na granie ze znajomymi bez wychodzenia z domu. Nie, nie chodzi mi o cyfrowe wersje gier planszowych.Wiele osób sięgnęło po cyfrowe wersje gier planszowych, które co prawda oferują taką samą mechanikę oraz dają możliwość grania ze znajomymi, ale coś mi w nich nie pasowało. Odpalając gry komputerowe zawsze liczę na mięsistą rozgrywkę, akcję, efekciarskie zdarzenia itp. Tymczasem planszówki w takim wydaniu całkowicie mi nie podeszły. To sprawiło, że zacząłem szukać rozwiązania i pewnego dnia żarówka nad głową rozbłysnęła. Zoom i Messenger na ratunek!Pierwszą ważną kwestią w graniu ze znajomymi na odległość było oczywiście połączenie. Przecież musimy się widzieć i słyszeć, bo jak inaczej zastąpić spotkanie na żywo? Pierwszy wybór padł na aplikację Zoom, na której żonka odbywała…

Czytaj dalejPlanszówki online w czasie pandemii, czyli jak sobie poradziliśmy z izolacją

Wodny Szlak – to nie polskie Carcassonne! Recenzja gry kafelkowej

 Transport wodny był niegdyś jednym z fundamentów gospodarki. W miarę rozwoju kolei i samochodów spływy z towarami straciły na znaczeniu, a dziś wozi się przede wszystkimi turystów. Wodny Szlak jest grą, która przypomina o czasach, gdy po polskich rzekach pływały barki ze zbożem i pnie świeżo ściętych drzew.Wodny Szlak jest prostą grą kafelkową, którą wiele osób określało mianem polskiego Carcassonne. Bliższe poznanie gry pokazuje,że mamy do czynienia z tytułem zupełnie innym, a z Carcassonne ma wspólnego tyle, że również jest grą kafelkową.Gra autorstwa Wojciecha Grajkowskiego jest przede wszystkim prostym tytułem idealnie spisującym się jako filerek przed poważniejszą rozgrywką. Wodny Szlak spisze się na rodzinnym stole oraz na spotkaniu znajomych chcących rozruszać szare komórki przed poważniejszą grą.Czym jest Wodny Szlak?Wodny Szlak jest grą kafelkową i w przeciwieństwie do Carcassonne oprócz płytek do gry nie zawiera innych elementów wykorzystywanych do rozgrywki. Gracze przez całą grę wykładają kolejne płytki i to wszystko. Wygląda…

Czytaj dalejWodny Szlak – to nie polskie Carcassonne! Recenzja gry kafelkowej