Harry Potter: Rok w Hogwarcie – recenzja gry z problemem tożsamości

Uniwersum Wizarding World jest prawdziwą kopalnią złota, którą skrupulatnie eksploatują wszyscy posiadacze praw do zarabiania na marce. Efektem są m.in. liczne planszówki i dziś zapraszam na recenzję gry Harry Potter: Rok w Hogwarcie. Czy w zaskakująco ciężkim pudle kryje się gra warta uwagi, czy tylko standardowy, licencyjny skok na kasę?Harry Potter: Rok w Hogwarcie obiecuje nam możliwość przeżycia przygód ze wszystkich siedmiu książek o młodym czarodzieju. Chociaż właściwie powinienem napisać z ośmiu filmów, ponieważ to na licencji filmowej oparto omawianą grę planszową. W czasie zabawy mamy przemierzać korytarze Hogwartu, odwiedzać kultowe miejsca z kart powieści, walczyć ze złoczyńcami, brać udział w lekcjach, pojedynkować się z uczniami, spotykać magiczne istoty, kolekcjonować przedmioty, grać w Quidditcha, zbierać punkty Pucharu Domów i wiele innych. Tylko, czy udało się oddać ducha serii i zaprojektować dobrą grę?Jak się gra w Harry Potter: Rok w Hogwarcie?Zacznę od bardzo skrótowego i poglądowego opisu rozgrywki. W grze znajdziemy…

Czytaj dalejHarry Potter: Rok w Hogwarcie – recenzja gry z problemem tożsamości

Robinson Crusoe: Przygoda na przeklętej wyspie – jak walczyliśmy o przetrwanie? Wrażenia z gry kooperacyjnej

W mojej kolekcji posiadam tylko jedną grę kooperacyjną i jest nią Pandemic. O ile lubię tę grę to jednak nie obudziła ona we mnie jakiejś wielkiej potrzeby grania w co-opy. Wolę rywalizację z innymi graczami, ale niespodziewanie pod moim dachem znalazła się gra „Robinson Crusoe: Przygoda na przeklętej wyspie”. To wydarzenie sprawiło, że coś się zmieniło...„Robinson Crusoe: Przygoda na przeklętej wyspie” jest grą kooperacyjną, w której razem z innymi graczami walczymy o przetrwanie na tytułowej wyspie. Mimo iż mamy tu do czynienia ze współpracą graczy to jest ona zupełnie inna niż wspomniany Pandemic. Tytuł stworzony przez Ignacego Trzewiczka wnosi klimat na zupełnie inny poziom, a głód zwycięstwa podkręca do poziomu, jaki mi nie towarzyszył przy żadnej grze rywalizacyjnej. Dziś chciałbym się z Wami podzielić moimi wrażeniami z tego tytułu serwującego osobliwą przygodę. Niestety gra nie jest moja i została mi pożyczona na krótki czas. Oznacza to, że przynajmniej na razie nie…

Czytaj dalejRobinson Crusoe: Przygoda na przeklętej wyspie – jak walczyliśmy o przetrwanie? Wrażenia z gry kooperacyjnej